Legenda ławki trenerskiej Legii przeżyła rodzinną tragedię. Dragomir Okuka chce wrócić do pracy: „Trenowanie byłoby dla mnie terapią”
W historii Legii Warszawa nie brakuje wybitnych szkoleniowców, którzy zapisali się złotymi zgłoskami w dziejach stołecznego klubu. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje Dragomir Okuka – serbski trener, który zdobył serca kibiców swoją charyzmą, fachowością i osiągnięciami. Dziś 71-letni szkoleniowiec znajduje się jednak w jednym z najtrudniejszych momentów swojego życia. W szczerej rozmowie z „Faktem” opowiedział o dramatycznej stracie córki oraz o tym, że myśli o powrocie do pracy w piłce nożnej jako o formie terapii.
12 marca 2024 roku Dragomir Okuka przeżył niewyobrażalną tragedię. Jego córka, Żana, zmarła w wieku zaledwie 36 lat po długiej i nierównej walce z chorobą nowotworową. Przez wiele miesięcy była leczona w szpitalach w Belgradzie i Paryżu, jednak mimo ogromnych starań lekarzy i wsparcia rodziny, nie udało się wygrać z chorobą. – To najcięższy moment w życiu mojej rodziny – przyznał ze łzami w oczach doświadczony trener.

Okuka, który znany jest z niezwykłej pasji do futbolu, otwarcie podkreśla, że powrót do zawodu mógłby stać się dla niego sposobem na poradzenie sobie z żałobą. – Praca w zawodzie byłaby pewnego rodzaju terapią po śmierci córki – wyznał. Te słowa poruszyły wielu kibiców, którzy wciąż pamiętają jego sukcesy z Legią, a także krótsze, lecz doceniane epizody w Wiśle Kraków i innych klubach europejskich.
Dragomir Okuka prowadził Legię w latach 2001–2003. To właśnie pod jego wodzą warszawski klub zdobył mistrzostwo Polski, a styl gry drużyny sprawił, że kibice do dziś wspominają tamte czasy z sentymentem. Był szkoleniowcem wymagającym, ale jednocześnie potrafił budować atmosferę w szatni i wydobywać z zawodników to, co najlepsze. Jego nazwisko do dziś budzi respekt zarówno w Polsce, jak i w Serbii.
Po zakończeniu pracy w Legii Okuka prowadził między innymi Wisłę Kraków, chińskie Jiangsu Sainty czy serbskie OFK Belgrad. Jego bogate doświadczenie sprawia, że wciąż może być wartościowym kandydatem na ławkę trenerską, a deklaracja gotowości powrotu z pewnością zwróci uwagę klubów poszukujących charyzmatycznego szkoleniowca.
Tragedia rodzinna zmieniła jednak sposób, w jaki patrzy na futbol. Dla niego piłka nożna to już nie tylko zawód, ale i środek, który może pomóc mu podnieść się po ogromnej stracie. – Życie nauczyło mnie wielu lekcji, ale nic nie jest porównywalne z bólem po utracie dziecka – przyznał.
Kibice Legii i sympatycy futbolu w Polsce z pewnością będą bacznie obserwować, czy Dragomir Okuka znajdzie nowy klub i czy ponownie zasiądzie na ławce trenerskiej. Jedno jest pewne – jego nazwisko wciąż budzi emocje, a powrót na boisko, tym razem jako element osobistej terapii, dodałby jego historii niezwykle wzruszającego wymiaru.
Leave a Reply